Galloping Bulls Parade 2021

Już w najbliższą niedzielę tj. 19.09.2021r. o godz. 12:30 spotykamy się w miejscowości Przytuły Stare, gdzie rozpoczniemy spotkanie mszą św. w intencji motocyklistów.  Po mszy św. wspólnie udamy się wielką paradą po mazowiecko – kurpiowskich drogach do Ostrołęki, gdzie będziemy mogli posłuchać dobrej muzyki a zadbają o to ostrołęcki KARRAKAN i oczywiście FARBEN LEHRE – WSTĘP OCZYWIŚCIE WOLNY!!!

Zapraszamy Wszystkich Motocyklistów, Sympatyków motoryzacji i Mieszkańców miasta. Będzie można pooglądać piękne motocykle i samochody, coś zjeść, wypić i świetnie się pobawić.

Niech to będzie Święto Motocyklizmu w Naszym Mieście – Ostrołęce!!! 

Poniżej Regulamin Parady i trasa przejazdu. LWG:

Regulamin i trasa Galloping Bulls Parade 2021

Bałkany 2021

                  Cieszę się bardzo, że mogę opisać kolejny, udany zagraniczny trip Galloping Bulls. Tym razem padło na Bałkany. Zwiedzaliśmy Serbię, Czarnogórę i Albanię w sumie 3700 km, a w drodze, jak to w drodze kilka ciekawych przygód, jak np. nocleg na plaży itd. i nie o wszystkich można pisać 😉  . Ale co można napisać to na pewno to, że widoki niezapomniane, trasy marzeń, dla każdego coś miłego i proste odcinki i szybkie łuki ale też mega wymagające zakręty i podjazdy. Jeśli chodzi o te ostatnie to przede wszystkim słynna droga do Theth (Albania SH21). Trasa do niedawna dostępna tylko dla maszyn typu ADV. Teraz tam jest asfalt. Co prawda wąski i obfitujący strome i ciasne „agrafki” ale jest i to nam wystarczyło, żeby spróbować sił swoich i możliwości naszych, wcale niemałych maszyn – udało się 🙂 . U celu wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że to była najtrudniejsza trasa jaką dotychczas jeździli. Droga do domu to też już inna historia ok. 1500km za jednym „strzałem” i to zupełnie przypadkiem, tak trochę z żartu, ale poszło. Podsumowując wyjazd mega udany, wrażenia niezapomniane i co można z całą pewnością powiedzieć, Bałkany zdecydowanie warto!!!

Powoli trzeba myśleć co za rok 😉

Polish Bike Week 2021

              Polish Bike Week 2021 w Karpaczu, w tym roku także przy udziale delegacji GB 😉 Śmiało można napisać Święto Motocyklizmu. Ogrom uczestników i tym samym maszyn robi niesamowite wrażenie. W tym czasie Karpacz nie chodzi, Karpacz jeździ i to przynajmniej raz w życiu warto zobaczyć. LWG!!!

Rumunia II

                     Tak się spodobało, że trzeba było to powtórzyć 🙂 

Rumunia przyciąga jak magnes i w tym roku także delegacja GB pojechała w odwiedziny do Drakuli. Po drodze punkty obowiązkowe wyjazdu, trasy Transfogarska i Transalpina oraz zamek. W tym roku tylko pogoda nieco gorsza i po drodze miejscami pojawiał się tzw. kapuśniaczek. Jeśli chodzi o wrażenia i widoki tu nic się nie zmieniło, nadal pierwsza liga – pięknie. Duża jest szansa, że będziemy tam jeszcze wracać 😉

Sobotnia Litwa

                         

                           Sobota plus dobra pogoda to idealne warunki żeby gdzieś się wybrać. Nie inaczej było w ten weekend. Już koło godz 10.00 kilku „jeźdźców” z Galloping Bulls zameldowało się na Litwie. Celem wypadu było odwiedzenie kilku ważnych dla wszystkich Polaków miejsc, a mianowicie Ostrej Bramy, Cmentarza na Rossie oraz miejsca spoczynku Matki marszałka Józefa Piłsudskiego, a jednocześnie miejsca, w którym zgodnie z Jego wolą pochowane zostało serce marszałka. Po odwiedzeniu powyższych miejsc oraz chwili zadumy, udaliśmy się na spacer po Starym Mieście oraz objazd Wilna i okolic. Zawitaliśmy również w Trokach, gdzie przez chwilę złapaliśmy trochę sił na drogę powrotną. Mimo panującego upału i niedogodności trasy humory wszystkim dopisały, a kolejny wypad przeszedł do historii.

… samemu też można – Helsinki

               Niestety nie zawsze uda się skoordynować wyjazd w większym gronie choć to nie jest powód żeby nie jeździć, bo każda okazja jest dobra żeby zrobić parę kilometrów. W tym przypadku padło na Finlandię, a dokładniej Helsinki i okolice. Jadąc do tego kraju nie sposób było nie zatrzymać się choćby na chwilę w Tallinie czy Rydze. Noce spędzone w tych krajach minęły bardzo szybko i trzeba było wracać do domu. Niestety takie wypady uzależniają i już myślimy nad kolejnym tripem tym razem może w większym gronie 😉. LwG gdzieś na trasie🙂🙂🙂

Kruszyniany

          Poranna wymiana wiadomości i zapadła decyzja – kierunek Kruszyniany. Wykorzystaliśmy okno pogodowe i jak zwykle w doborowym towarzystwie udaliśmy się na Podlasie, a dokładnie co urokliwej miejsciwości Kruszyniany. Słynie ona głównie z meczetu oraz mizaru– cmentarz tatarski. Oczywiście nie mogło się obejść bez degustacji regionalnych potraw, które są serwowane w „Tatarskiej Jurcie”. Wypad mimo, że krótki był udany, a my coraz bardziej dostrzegamy uroki wschodniej ściany naszego kraju…